PLENDE
unesco logo kwidzyn logo sztum
Wystawa „Bursztynowe Opus Pauliny Binek” od 6 czerwca w Muzeum Zamkowym w MalborkuOdkryjmy wspólnie Smaki Dziedzictwa!Straty wojenneNowa identyfikacja wizualna  Muzeum Zamkowego w Malborku

Wydarzenia / Wyniki konkursu „Pamiętam, jak… Pamiętam, że…”

Wyniki konkursu „Pamiętam, jak…  Pamiętam, że…”

Wyniki konkursu „Pamiętam, jak…  Pamiętam, że…”

 

Miło nam poinformować, że Komisja zakończyła obrady w dniu 6 lipca 2021 roku i zgodnie z kryteriami podanymi w Regulaminie konkursu wybrała sześć prac.

 

W gronie laureatów znaleźli się:

 

Małgorzata Adamska (Stężyca)

Karolina Zgid (Łódź)

Magdalena Gałązka (Malbork)

Aniceta Miszkiewicz (Malbork)

Konrad Barwiński (Toruń)

 

Nagrodę specjalną Dyrektora Muzeum Zamkowego w Malborku za najciekawszą pracę otrzymuje Julia Wiśniewska (Malbork) 

 

Bardzo dziękujemy wszystkim osobom, które zechciały podzielić się z nami swoimi wspomnieniami związanymi z malborskim zamkiem. Prace konkursowe zostaną przekazane do naszego muzealnego archiwum, gdzie będą stanowiły kolejny, ważny element budowania historii tego wyjątkowego miejsca. Cieszymy się, że zechcieli Państwo podzielić się z nami emocjami, które stały się dla nas okazją do wzruszeń. Przedstawili wyjątkowe dla Was osoby. Zaprezentowali świadectwa obecności w zamku. Pokazali własną drogę poznania i zafascynowania malborską twierdzą. Drogę prowadzącą do zrozumienia historii, poznania piękna architektury i dzieł sztuki.  

 

Oto kilka wybranych fragmentów z nadesłanych prac:

 

„ W końcu nadszedł czas na skierowanie się w stronę trybun – zbliżała się bowiem

Wielka Inscenizacja. Zajęliśmy miejsca i z zapartym tchem oglądaliśmy przygotowania rycerzy, jak się ubierają, oporządzają konie – to było niesamowite! Tata ogarniał wzrokiem całą przestrzeń i co chwilę szturchał mnie w ramię celując gdzieś palcem wskazującym i mówiąc: „Zobacz, Krzyżacy jadą!”, „Patrz, tam jest drugi obóz!”, „Widzisz, jak siodłają tamtego konia?”, „O, spójrz tylko, ile ten rycerz ma elementów stroju!”. Nie zabrakło też zabawnych uwag, takich jak ta w chwili dostrzeżenia butelki Pepsi we wnętrzu jednego z namiotów z epoki. Pamiętam jednak szczególnie, jak w pewnej chwili obróciłam lekko głowę i zobaczyłam coś absolutnie niesamowitego. Oto słońce zaczęło zachodzić i oblekło Zamek niesamowitą pomarańczową łuną. Widziałam, jak najmniejsze promyki przechodzą przez okna w wieżach i sprawiają, że staje się on jeszcze cudowniejszy, a klimatyczna muzyka jeszcze potęgowała ten efekt. Z transu wyrwał mnie głos z głośnika, który oznajmił, że zaraz odbędzie się pokaz jazdy konnej. Do dzisiaj, kiedy to wspominam, a nawet usłyszę piosenkę, która wówczas rozbrzmiewała (Nightwish – „Over The Hills And Far Away”) mam dreszcze, bo to, co tamten mężczyzna robił w trakcie jazdy było czymś niewyobrażalnym!

Po zakończonym pokazie rozpoczęła się Inscenizacja – muzyka, stroje, konie i tętent ich kopyt, kwestie wypowiadane przez aktorów, połyskujące na rozgwieżdżonym niebie groty strzał… Świat poza Błoniami przestał dla mnie istnieć i nie chciałam, aby przedstawienie się skończyło.”

                                                                                   

Małgorzata Adamska

 

„Wydawało się, że zamek jest uratowany. I wtedy pojawił się ogień.

- W nocy z 7 na 8 września 1959 r. wybuchł pożar na zamku. Z okna pokoju widziałam wielką łunę. To był ogromny pożar, całe miasto się zbiegło, przyjechały wszystkie okoliczne straże pożarne, wtedy nazywane sekcje ogniowe. Myślę, że były ogromne straty. Milionowe.

 

Przede wszystkim straty w naszych sercach. Bezinteresowna praca, pot wielu mieszkańców.

 

Potem dużo czytałam w gazetach.

Opisywano...tu mam wycinki....artykuł „Nazajutrz po pożarze”.

 

Malbork zmienił wygląd, z daleka były widoczne okopcone kikuty wysokich kominów. Spaliły się dachy, zawaliło się też kilka stropów, co spowodowało zniszczenie urządzeń i pomieszczeń użytkowanych przez PTTK - sal noclegowych i biur. Potem zamknięto Zamek Wysoki i odbudowaną część skrzydła wschodniego Zamku Średniego.

Ale część została uratowana, szczęśliwie przetrwała Sala Rycerska, Pałac Wielkich Mistrzów.

 

To wtedy też przyjechała ekipa nagrywać „Krzyżaków". Reżyser, Pan Ford mimo tak strasznych zniszczeń, nie przerwał zdjęć po prostu nie filmował zniszczeń. Na szczęście udało się.

I znów zamek ratowali zwyczajni ludzie. To była działalność wybitnie społeczna. Po pracy, popołudniami szliśmy odgruzowywać zamek.”

                                                                                                                        Julia Wiśniewska

 

 

 

 „Muszę przyznać, że na mnie krypta od pierwszych chwil wywarła ogromne wrażenie - pełniłam służbę przez wiele godzin - w mroku, w jednym miejscu, a jednak ani przez chwilę nie poczułam znużenia, które wydaje się być zmorą wszystkich pracujących na nocnej zmianie. Kaplica ma w sobie tyle tajemniczości, że niejednokrotnie czułam obecność

duchów wielkich mistrzów, cicho szemrzących historie i legendy na temat krzyżackiego

zamku, którego mury niemało słyszały i zapewne równie wiele miały okazję zobaczyć.

Wszystkie te szepty docierały do mnie za pośrednictwem przewodników, którzy oprowadzali

zahipnotyzowanych potęgą zamku turystów. Nastrojowy półmrok rozjaśniany był tylko

blaskiem ściennych świec, zatem czułam się wręcz otoczona zjawami, które co kilkanaście

minut przybywały, by zaciekawić swoją opowieścią.

 

Na pierwszy rzut oka kaplica wydaje się być tylko przejściem - tonącą w ciemności wiatą

między kipiącymi bujną zielenią ogrodami, ale po głębszym wejrzeniu w mroczne

mauzoleum zaczyna się dostrzegać szczegóły, które prowokują umysł do zmierzenia się z

mnóstwem pytań: Dlaczego zachowały się tylko trzy płyty nagrobne, skoro pochowano tu aż

jedenastu Wielkich Mistrzów? Czyim dziełem są te niesamowite witraże w oknach kaplicy?

Dokąd prowadzi tajemniczy otwór w posadzce zamknięty szkłem? A co ze szkicem

przedstawiającym hołd Krzyżaków podczas bitwy pod Grunwaldem? Czy pochowano tu

jakichś innych ludzi? Czy szczątki mistrzów są pod płytami?

A to tak naprawdę tylko kropla w morzu pytań, które pojawiają się po wejściu do krypty...

Tamtej nocy odpowiedzi stopniowo napływały do mnie dzięki przewodnikom, którzy z

pasją opowiadali o kaplicy św. Anny. Zaiste, niezwykłym doświadczeniem było moje małe

odkrycie, że każdy z oprowadzających opiekunów zwracał uwagę na inne szczegóły kaplicy,

dzięki czemu po całej nocy czułam się praktycznie gotowa, by sama móc świadomie

opowiadać o tym miejscu.”

 

Magdalena Gałązka

 

 

 

 

„Cieszyłem się, że mogłem córce pokazać ten wspaniały zamek. I chociaż od tamtej chwili minęło już wiele lat, to kiedy jest tylko okazja podziwiamy razem zamek znowu i znowu…

Na sam koniec chciałbym się jeszcze pochwalić, że od wielu lat, taką naszą rodzinną tradycją stało się, że kiedy są święta Wielkanocne lub Boże Narodzenie, a jesteśmy wtedy u mamy, to po kolacji udajemy się na spacer wokół zamku. Wśród tych wspaniałych murów, bardzo fajnie się spaceruje.”

 

Ryszard Mazurek

 

 

 

 

„Zamek zwiedzałam dwa razy.

Za każdym razem widziałam go nieco inaczej i odkrywałam zawsze coś nowego.

Każdy pobyt ubogacał, odkrywał kolejne tajemnice…

Do historii trzeba dojrzeć, nabrać ogłady by ją zrozumieć…

Wtedy byłam nastolatką. Dziwne czasy, człowiek nie zastanawia się zbyt wiele,

tylko patrzy na to piękno, ogrom, kunszt. Chłonie ten średniowieczny klimat,

przechodzi z komnaty do komnaty zasłuchany w opowiadanie przewodnika jak w baśń.

Ale nie taką dziecięcą, jak do snu. Baśń, a raczej opowieść o twardym życiu

w dość nietypowym hermetycznym środowisku, rządzącym się swoimi wewnętrznymi

zasadami zawartymi w Regule i Statutach.”

„Niezwykłe miejsce zadumy, ciszy, gdzie przypominamy sobie swoją

znikomość i zastanawiamy się nad doczesnością wszystkiego, by na

koniec sami zostać historią…

Przykre, ale uderzająco prawdziwe...

W Malborku zostawiłam cząstkę serca, nie wiem czy gdzieś indziej jest

równie wyjątkowo.

Przepięknie utrzymane Muzeum, któremu udało się na chwilę zatrzymać

czas.

Często wracam tu myślami, oglądam zdjęcia z pobytu, bo wtedy byłam

tu z moimi ukochanymi rodzicami. Moment w życiu, który pragnę

zapamiętać - widok mamy i taty na tle dziedzińca Zamku Średniego…

To był cudowny niepowtarzalny czas…”

 

Karolina Zgid

 

 

 

„Jednak największym i najbardziej emocjonalnym wydarzeniem związanym z Zamkiem,

było długo wyczekiwane odsłonięcie wspomnianej już figury Matki Bożej. Towarzyszący

temu spacer konserwatorski po kościele i kaplicy, był zwieńczeniem moich wieloletnich

pragnień, by stanąć twarzą w twarz z patronką miasta i odwiedzić to niedostępne od dziesięcioleci miejsce.”

 

                                                                                    Konrad Barwiński

 

 

 

„ Z tej pierwszej wizyty pamiętam tylko jedno - zwiedzanie Muzeum Zamkowego, a w zasadzie Wielkiego Refektarza. Na wejściu, czyli w kuchni, czekał na turystów wielki kosz z „papuciami", czyli brązowymi ochraniaczami w różnych rozmiarach, które trzeba było założyć na swoje buty. Zawsze jako dziecko uwielbiałam te papcie, bo umożliwiały ślizganie się po ówczesnej marmurowej posadzce Wielkiego Refektarza. Następnie weszłam do ogromnej sali Wielkiego Refektarza, która zrobiła na mnie, czyli dziecku wtedy 8-9-letnim przeogromne wrażenie. Wzdłuż trzech ścian stały wtedy gabloty z eksponatami z kolekcji militariów. Chyba pierwszy raz w życiu widziałam w jednym miejscu tyle mieczy, zbroi, pistoletów... Ale największe wrażenie zrobiła na mnie ówczesna największa atrakcja Muzeum czyli płótno Jana Matejki „Bitwa pod Grunwaldem". Dla takiego kilkuletniego dziecka było ogromne, nie tylko pod względem wymiarów, ale także ilości postaci namalowanych przez Mistrza Jana. Wprawiło mnie w prawdziwe osłupienie.”

                                                                       

                                                                                                Aniceta Miszkiewicz

 

 

 

„Mama, widząc moje zainteresowanie rycerskim światem, czynnie uczestniczyła ze mną

w otwarciu festiwalu kultury średniowiecznej – Oblężeniu Malborka. Pamiętam z jaką

dumą kroczyłam w barwnym korowodzie, ubrana w suknię rycerską, a moją głowę zdobił

toczek z woalem.”

 

                                                                                                Dominika Wrzochalska

 

 

 

KLAUZULA INFORMACYJNA


Na podstawie art. 13 Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych), publ. Dz. Urz. UE L Nr 119, s. 1 informujemy, iż:
  1. Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest Muzeum Zamkowe w Malborku (ul. Starościńska 1, 82-200 Malbork) reprezentowane przez Dyrektora.
  2. W sprawach z zakresu ochrony danych osobowych mogą Państwo kontaktować się z Muzeum Zamkowym w Malborku pod adresem e-mail: inspektor@zamek.malbork.pl
  3. Dane osobowe będą przetwarzane w celu realizacji umowy cywilnoprawnej.
  4. Dane osobowe będą przetwarzane przez okres niezbędny do realizacji ww. celu z uwzględnieniem okresów przechowywania określonych w przepisach odrębnych, w tym przepisów archiwalnych.
  5. Podstawą prawną przetwarzania danych jest art. 6 ust. 1 lit. b) ww. rozporządzenia.
  6. Odbiorcami Pani/Pana danych będą podmioty, które na podstawie zawartych umów przetwarzają dane osobowe w imieniu Administratora.
    Osoba, której dane dotyczą ma prawo do:
    - dostępu do treści swoich danych oraz możliwości ich poprawiania, sprostowania, ograniczenia przetwarzania oraz do przenoszenia swoich danych, a także - w przypadkach przewidzianych prawem - prawo do usunięcia danych i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania Państwa danych.
    - wniesienia skargi do organu nadzorczego w przypadku gdy przetwarzanie danych odbywa się z naruszeniem przepisów powyższego rozporządzenia tj. Prezesa Ochrony Danych Osobowych, ul. Stawki 2, 00-193 Warszawa
Podanie danych osobowych jest warunkiem zawarcia umowy cywilnoprawnej. Osoba, której dane dotyczą jest zobowiązana do ich podania. Konsekwencją niepodania danych osobowych jest brak możliwości zawarcia umowy. Ponadto informujemy, iż w związku z przetwarzaniem Pani/Pana danych osobowych nie podlega Pan/Pani decyzjom, które się opierają wyłącznie na zautomatyzowanym przetwarzaniu, w tym profilowaniu, o czym stanowi art. 22 ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych.